Справа Жукаўца будзе разгледжана ў верасьні

Справа Жукаўца будзе разгледжана ў верасьні

У верасьні ў польскім судзе будзе ў чарговы раз разгледжана справа палітэмігранта Андрэя Жукаўца.

Беларускі бок абвінавачвае прадпрымальніка ў выманьванні крэдытаў. На аснове беларускіх абвінавачванняў, і сфальшаваных перакладаў беларускіх дакументаў пракуратура ў Беластоку распачала крымінальную справу, — гаворыць Андрэй Жукавец:— Суд паслугоўваецца сфальшаванымі перакладамі і доказамі. Польскі суддзя пастанавіў паехаць у Беларусь і супрацоўнічаць з беларускімі судовымі органамі. Звяртаўся да суддзі Шыманскага з Беластока, каб выключыць гэтых перакладчыкаў і прадаставіў пастанову акруговай пракуратуры ў Любліне, якая пастанавіла што пераклады фальшывыя. Але суддзя невядома чаму затрымлівае гэты працэс. Судзяць мяне на падставе гэтых фальсіфікацыяў, не ведаю чаму.

Андрэй Жукавец неаднаразова звяртаў увагу на тое, што пераклад дакументаў з Беларусі быў сфальшаваны, аднак ягоныя хадайніцтвы або былі адхілены, або заставаліся без адказу. Такі ход падзеяў былы бізнесовец звязвае з тым фактам, што перакладчыкам ягоных дакументаў быў Уладзіслаў Праховіч, які зараз займае пасаду дырэктара Радыё Беласток.


На здымку: Андрэй Жукавец, Алесь Бяляцкі

* * *

Białoruska opozycja jest zaniepokojona możliwością wydania przez Polskę Andreja Żykauca — biznesmena związanego z białoruska opozycją. Białoruskie władze poprzez Interpol wydały list za nim gończy. O ekstradycji już w środę zadecyduje sąd w Białymstoku.

Były kandydat na prezydenta Wital Rymaszewski zorganizował dzisiaj konferencję prasową, by zwrócić się do polskiego rządu z prośbą o przyznanie Żykaucowi statusu uchodźcy politycznego i w ten sposób zapobiec wydawaniu go białoruskim władzom.

Żykawiec był białoruskim biznesmenem. Został zmuszony do opuszczenia kraju jeszcze w 1999 r. Oficjalnie na Białorusi oskarża się go o niespłacenie kredytu w wysokości 700 tys. dolarów. Z kolei on sam uważa, że faktycznym powodem wydania listu gończego było jego zaangażowanie w pomoc dla opozycji.

Zdaniem Rymaszewskiego białoruska władza mści się za to, że firma Żykauca produkowała materiały wyborcze dla partii opozycyjnych oraz organizacji pozarządowych. „Obecnie opozycja znajduje się w ciężkiej sytuacji finansowej. Władze przesłuchują wspierające ją osoby. Jeśli wiec dojdzie do ekstradycji Żykauca, będzie to zły znak dla osób pomagających demokratycznym organizacjom.” — powiedział polityk.

Jak powiedział Rymaszewski: „Wydanie białoruskiej władzy człowieka, który miał wyraźny związek z polityką i wspierał opozycję zupełnie zaprzeczyłoby pomocy, którą deklarował sam minister Sikorski.”

Rymaszewski dodał także, że ekstradycją zagrożone są również inne osoby, nie posiadające oficjalnego statusu uchodźcy. Polityk wspomniał tu o przewodniczącym ruchu solidarności „Razem” Wiaczesławie Siwczyku oraz Juryi Karetnikawej, przewodniczącej zlikwidowanej przez białoruski rząd organizacji „Prawe Przymierze”, którzy zaraz po zeszłorocznych wyborach prezydenckich wyjechali do Kijowa.

Відэа: тэлеканал БелСат

Падзяліцца:

Каментары